Niedźwiedzie Mięso 2014 – Relacja by Wilki

Niedźwiedzie Mięso 2014 – Relacja by Wilki

Po Niedźwiedzie Mięso

Odc. 1

Późnym wieczorem dotarliśmy do mariny Gdynia na wieczorek zapoznawczy. Po wykonaniu służbowego meldunku, strzałem z obcasów i pokornym pochyleniu głowy przed Starymi Wygami Morskimi zostaliśmy dopuszczeni w okolicę stołu biesiadnego. Wysłuchaliśmy morskich opowieści, jak to drzewniej w Trzebieży bywało, a teraz to wszystko zeszło na psy. Chyba na nas??? Gdy Stare Wygi Morskie pojadły sadła, popiły cztery piwka na stole i splunęli w popielniczkę pet mogliśmy dokończyć okruchy ze stołu i osuszyć puste kielichy. Szczęśliwi tym faktem udaliśmy się grzecznie do koi.

1413269910dscf1899

„Jacht spartański.” – Krzyknęliśmy zaraz – „Nieważna skóra! Dobrze, że jest srebrna rura!”

Ledwo oczy doznały ulgi snu.
A TU NAGLE wrzask!!!! Nasz Capitano na pokład wlazł!
”Do roboty szmaty pokładowe! Klarować okręt w mig. Regaty skoro świt.”
No i po ciemności. W chłodzie i o głodzie wypruwaliśmy meble i tapicerkę dłonie mając zdarte do krwi. Capitano ryczeć przestał, gdy silnik na kei stanął i reszta zbędna cała.
Załoga zbladła. Co teraz będzie, jak nie wygramy. Capitano do oceanu wrzuci i porzuci. Posłaliśmy jednego gramatnego do komisji ze zbiórką naszych ostatnich talarów. Na szczęście w komisji prawdziwi żeglarze. Myto wzięli i utworzyli klasę Atsea 1 w liczbie jachtów 1.
Od rana w marinie krzątanina ogromna. Nienawistne i pełne pogardy spojrzenia na jachty konkurentów. Przekleństwa szyprów i biczowanie załóg przez bosmanów.
I nadeszła ta godzina. Cuma z kei oddana. Żagle w górę. Poszły konie po betonie. Capitano wyjął lunętę z kieszeni, w oko przyłożył i ryknął „Paszli rebiata! Tędy droga do zwycięstwa”. Robiliśmy co mogliśmy by Capitano była zadowolony. Wspomagaliśmy się wiatrami dodatkowymi – dolnymi i górnymi ;)

 

1413270173dsc03817

Tu widać jak daleko została konkurencja

1413270250dsc03833

A tu owacje rozszalałego tłumu na sopockim molo na widok naszej załogi

Walka była zażarta bez pardonu. Oszustwa i kłody wielkie jak gdyńskie wieżowce pod dziób.

1413270584dscf2157

Na szczęście wygraliśmy!

1413270469dsc03844

Capitano był zadowolony!

Odc.2.
Kołysał nas południowy wiatr, brzeg gdzieś za rufą został. Pognaliśmy na północ złapać trochę niedźwiedziego mięsa. Dotarliśmy na koniec świata.

1413271509znaki_uwaga_na_losie_glebinowe_ulsvaag_hamaroey_fo

Miejsce zwane „Słupem pięciu granic”. Odnaleźliśmy tajemniczą wyspę opisywaną w starych, zapomnianych legendach, gdzie granice te się stykają.

14132728411253742-we-wrzesniu-2014-roku-ma-rozpoczac-sie-prz

Wyspa surowa. Jedno uschłe ogromne drzewo z płomieniem na szczycie i latające w koło pingwiny. Niedźwiedzia nie było.

Za to nie wiedząc pod naszą nie uwagę zaokrętował się tajemniczy gość (o czym będzie później).

Skręciliśmy na wschód, bo suszyło strasznie. Tylko brzeg dawał nadzieję na zaspokojenie pragnienia. Capitano krzyknął! „Bosman w rękę bicz! Pogonić Mariana z tym wiosłowaniem.”
Po wielu dniach tułaczki po morzu, gdzie fale jak wieżowce NYC, o suchym pysku przybiliśmy do brzegu. Tu powitały nas w ludowych strojach egzotyczne dziewczyny chlebem, solą i beczką rumu.
Wbiliśmy banderę Sailforum na brzegu i ogłosiliśmy tę ziemię od teraz jako Rzeczpospolita Sailforumowa. Nasz pokładowy kapelan skropił tubylców świętym rumem.

1413271794dsc03884

1413271960dsc03958

1413272516dsc03873

I piliśmy tam siedem dni i siedem nocy. A Capitano wiedział, że to dobrze. Pławiliśmy się w luksusach lokalnej kuchni i wciągaliśmy magiczny piasek.

1413272413img_0047

Lokalny bóg rzekł do nas: „Serce me radujecie przybysze z innego świata”

14132716366e0b8c02807cddbaa3910cff53bc5893

Okazało się, że ten tajemniczy gość to Szarmancki Łoś. Jazda z nim była niezła, nie znał umiaru i słów „już dość”.

Gdy morale wzrosło i odwaga, wypłynęliśmy w drogę powrotną obdarowani beczką kwasu.

Odc. 3
Capitano zapiął płaszcz, podrapał się po długiej brodzie i rzekł „Sztorm idzie , panie bosman”. I znowu świst usłyszał bicz, bo Marian wiosłował słabo. 4 B powiało, ale nie o to chodziło. I nagle ktoś jak papier zbladł. Na horyzoncie wyłoniły się okręty Jej Cesarskiej Mości Władimira Władimirowicza. Co teraz będzie! Już po nas! Jednak Szarmancki Łoś okazał się najodważniejszy. Wypchnęliśmy go na pokład. Szarmancki Łoś stanął dumnie na decku. Jako, że był 3 x C poraził braci wschodnich swoją Cystością, Cudzością i Cycacością. I powiadam wam widok to był przecudny, bo robił to 3 x D. Dobrze, Dużo i Długo. Nie wytrzymali, poddali flagę. Capitano okazał wspaniałomyślność. Pozwolił im odpłynąć, a na pożegnanie dał koszyk polskich jabłek. Z okazji Wielkiego Zwycięstwa Floty Sailforum zabieramy się za kwas………..

Odc.4
Płyniemy już wiele dni. Nikt nie liczy mil. Nie wiemy gdzie jesteśmy. Plotki głoszą, że Australię opływamy już po raz dwudziesty. Szarmancki Łoś poszedł wreszcie spać. Morale upada. Załoga zarobiona nie chce wstać z koi. Marian zmęczony. Już bicz go nie rusza. Capitano postanowił zrobić apel. Na wyjście na pokład skusił ostatnią flaszką

1413273241dscf2141

Stanęła załoga jeden obok drugiego. A było ich ze czterdziestu. Twarze ponure, w oczach brak wiary w powrót do domu. Capitano rzekł: „Jam Kolumb Sailforum! Nie jedną Amerykę puknąłem dziobem!” Na dowód wyciągnął zdjęcie z Las Vegas.

1413273323dsc03857

1413273509dsc03875

Załoga w krzyk: „Ura,ura, ura!!!

1413274217dsc03899

Idziemy w bal! I nie raz , i nie dwa tylko wiele. Pójdziemy jak czołg. Poddajcie się i wy Syreny też”.

Jednak ktoś tytoniem splunął w dal. ”A kto za sterem będzie?” I wtedy Capitano pokazał ptaka co do kostek jego sięgał. Wszyscy zamarli z niedowierzania.

1413274003dsc04013

1413274072dsc04003

1413274115dscf2099

Jaki piękny!!! „ To mój druh co nie zawiódł mnie nigdy. On ląd wskaże nam!”

Odc. 6

I znów płyniemy w nieznaną dal. Widoki bóg morza dał nam przepiękne.

1413278554img_0119

1413278611img_0109

Zachody i wschody słońca, pieśni syren mamiące… :wecko: Capitano wruszony postanowił poślubić morze.

1413278792img_0116

1413280280img_0117

Zrobiliśmy wesele. Na stół zawędrował tuńczyk złowiony przez Jacka

1413280470dscf1982

Był i kołacz weselny

1413280574img_0100

I balanga i mazurski walc do rana

1413280721img_0060

Odc. 7

Płynąc z wolna nagle błysnęło coś z prawej burty. Gałki wytrzeszczyliśmy….

1413282408dscf2129

„O flaszka!!! Napijemy się, ura! Łapaj ją!” – przekrzykiwaliśmy się

1413282519dscf2126

Wyciągnęliśmy na stół…a tu pusto coś. Ino papier w rulonik zwinięty.

1413282751dscf2122

Rozwijamy kartkę na stole i ………….ooooooooooo :o

1413282816dscf2118

Odc. 8

I zakończył się nasz rejs. Cała załoga płakała z rozpaczy, że na lądzie się kiwa.

1413283001img_0136

Żegnały nas łabędzie roniąc obficie łzy.

1413283216dsc03880

I Szarmancki Łoś wymamlał nas z dołu do góry.

14132716366e0b8c02807cddbaa3910cff53bc5893

Pozostały tylko wspomnienia oswojonych dzikich bestii z odległych krain

1413285559dsc03860

Bogactwa kulinarnego

1413284942dscf2021

1413285874dsc03863

1413286260dscf2024

Wieczorków z deklamowaną poezją przy kawie

1413286453dscf2013

oraz przechyłów

1413286678dscf2089

1413286772dscf2094

Odkryliśmy artystę wielkiego wśród naszej załogi co w pudełku się chował.

1413286815dscf2016

Wywiązaliśmy się z patriotycznego zadania i podejrzeliśmy balszoju techniku

1413286576dsc03992

Już czas posprzątać po tej bajce

1413286951dsc03892

Jednakże na koniec dowód ten przedstawiam, że nie wszystko to omamem było

1413287077img_0154

I ja tam byłem, wino piłem, lulki paliłem oraz wiatr dłonią głaskałem

1413287800img_0030

Żegnam was mili piosenką:

Wieczorem, wieczorem, kiedy gwiazdy mocno lśnią
Wieczorem, wieczorem zaśpiewajmy razem song

Bo wszyscy żeglarze to jedna rodzina
Starszy czy młodszy , chłopak czy dziewczyna

Bo wszyscy żeglarze to jedna rodzina
Starszy czy młodszy , chłopak czy dziewczyna

Hej , hej bawmy się, hej, hej śmiejmy się
Hej , hej bawmy się, hej, hej śmiejmy się

Z pudełek najczęściej wychodźmy jak się da….

Do zobaczenia soon….

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *