Rejs przedmałżeński – Szkiery 2013

Rejs przedmałżeński – Szkiery 2013

Gdzie planowaliście miodowy miesiąc? ;) Jak 99% ludności też planowaliśmy ciepłe kraje. Gdy częściej o tym rozmawialiśmy, zawsze były za i przeciw. Ze względów zawodowych miodowy małżeński mógł nie wypalić ale przedmałżeński już tak. Ale wypadałoby to w lipcu lub sierpniu, znów za i przeciw, za gorąco lub za blisko ;) . Po zastanowieniu zaproponowałem rejs we dwoje naszym jachtem po Bałtyku. Oboje uwielbiamy żagle. Lipiec/sierpień i na pewno nie będzie gorąco i blisko! Pomysł chwycił drugą stronę. Bingo, płyniemy! Ustalamy datę i rozdzielamy przygotowania. Natalia domowe jadło, a ja sprawy techniczne jachtu. Byłem bardzo napalony na ten rejs, rejs marzeń, tzn. bez pośpiechu i z niezłą kobietą ;) . No dobra, a więc to było tak…

Start rejsu zaplanowaliśmy na 22 lipca 2013. Wszystko przygotowane, jacht czysty, sklarowany i załadowany pysznościami. Godzina popołudniowa, słońce delikatnie opada ku zachodowi, wiaterek delikatnie powiewa na tyle, by pokazać na wimplu kierunek skąd wieje. Wieczorem miało się rozwiać więcej tak do 3B. Stoję w kokpicie skierowany ku rufie i zastanawiam się czy czegoś nie zapomniałem, czy takielunek dokładnie sprawdziłem, czy paliwa mamy dostatecznie, czy wody nam wystarczy, aż tu nagle ktoś coś pali albo pożar w jakimś budynku, tak jakby telewizor się zapalił. Zastanawiam się, co tak może śmierdzieć, dziwny smród. Odwracam się i moim oczom ukazuje się dym z pod pokładu. Wskakuję do messy jednym ruchem, jak nastolatek na swoich pierwszych zawodach międzyszkolnych, otwieram luk silnikowy. a tu jęzor ognia!!! Uwierzcie mi, nie zastanawiałem się, nie myślałem to chyba była jakaś podświadomość. Jednym ruchem w jednej sekundzie zerwałem gaśnicę i poszła w ruch. Tak jak zwykle w stercie kluczy szukam tej skubanej trzynastki, wtedy w zadymie po gaśnicy po omacku, po złapaniu pierwszego klucza miałem trzynastkę w lewej ręce, bo prawą trzymałem koszulkę na twarzy, która filtrowała powietrze z proszkiem gaśnicy. Odkręciłem szybko przewód paliwowy w oplocie stalowym, który ocierał się za alternatorem i po jakimś czasie spowodował iskrę i zapłon paliwa, które po przetarciu przewodu, łatwo się zapaliło. Wyskoczyłem na keję i gapię się w unoszącą się łunę resztek z gaśnicy i dym po pożarze. Ochłonąłem i dzwonię do elektryka, nie chciałem psuć sobie urlopu i ”brudzić się”. Elektryk stwierdził, że najszybciej będzie wymienić alternator i dać nowe przewody elektryczne oraz paliwowe. Wypłyniecie się przeciąga ale to siła wyższa. Na drugi dzień załatwiłem alternator, dzwonię do elektryka i powiedział, że jutro po pracy przyjedzie założyć. Do tego czasu mam czas na wysprzątanie komory silnika i wkoło z pozostałości po ogniu i gaśnicy.

Dwudziestego czwartego lipca udało się założyć alternator, jacht czyściutki więc wieczorem wypływamy. Stałem przed jachtem tak jakbym miał wypłynąć w rejs dookoła świata.

dscf2472k

 

Teraz to już tylko wystarczy pojechać do domu po ”resztę” załogi ;) i ruszamy. Godzina 2330 oddajemy cumy w Gdyni i ruszamy w nasz przedmałżeński rejs, tylko we dwoje. Kierunek: jak najdalej na północ ale bez ciśnienia, tam gdzie wiatr nas poniesie.

gxqi

Wieje nam delikatnie z NE i płyniemy pod pełnymi żaglami. Piękna lipcowa noc, jacht płynie bez przechyłu i dzielnie do przodu. Lubię pływać w nocy przy księżycu, więc noc minęła szybko i bez przeszkód. Przed południem 1140 wiatr zaczął płatać figle, a raczej nie robił nic, zero podmuchu więc zdecydowałem się wyciągnąć ”pasażera na gapę”… ;) Tutaj dziękuję mojemu przyjacielowi żeglarzowi za pożyczenie tego ”diabła”

kh8c

Płyniemy sobie spokojnie i korzystając z sytuacji robimy sobie obiad. Mija południe, a tu nadal lustro, w ogóle się tym nie martwimy, bo mamy dużo czasu.

kj0g

Prawda, że nie jest gorąco? :) O 1440 ujrzałem na moim ”punkcie obserwacyjnym”, że zaczyna marszczyć się woda,

iho2

więc gasimy silnik i stawiamy żagle. Kierunek na Łotwę a dokładnie do Liepaji. Przed główkami portu w Liepaji byliśmy 26 lipca o godzinie 2130, było trochę mlecznie ale co to dla nas ;)

 

be36

Cumy rzuciliśmy o 2200, był czas już tylko na prysznic, kolację i lampkę wina. Na drugi dzień od rana ku naszym oczom ukazał się cudny dzień, wyspani i cudne słońce. Po śniadaniu poszliśmy pozwiedzać miasto. Byłem tutaj już dwa razy ale za każdym razem w tym mieście coś nowego odkrywam.

Główna droga starego miasta

ddhc

Odbijamy na lewo

vec7

hk3c

Protestancki kościół św. Anny gdzie znajdują się największe organy na świecie.

e9qp

Taką małą narzeczoną miałem ;)

r8vq

Ogólnie polecam wszystkim Liepaje, to jest ciekawe miasto. Nie będę się za bardzo rozpisywał o historii tej miejscowości. Można przeczytać sobie w przewodniku Jurka Kulińskiego albo w internecie. Naprawdę można się zakochać ;)

 

azfk

Plaża jest dość specyficzna… piasek, który jest wykorzystywany do klepsydr. Gdy jest wilgotno, to można po nim jeździć rowerem a nawet grać w koszykówkę, centralnie na plaży są boiska do koszykówki na piasku.
Liepaja to były kurort sławnych muzyków dawnego ZSSR.

6aa9

Gdzie diabeł już nie może tam … ;)

mgn9

Takie o to przy deptaku można spotkać przyjemne rzeczy dla naszego oka

5m1e

Będąc w Liepaji nie można ominąć Hali targowej, gdzie można zakupić pyszne warzywa i owoce nie przesiąknięte GMO i zakupić pyszne wędzonki. Nie można wypłynąć z tego miasta i nie skosztować tych produktów! Akurat z tego rejsu nie mam zdjęcia ale łatwo trafić, najlepiej zapytać, ogólnie 10 minut piechotą od mariny.

Nie bez powodu zrobiłem to zdjęcie, Radian jest pięknym jachtem który daje dużo radości ale ten Najad z centralnym kokpitem, hmmm… sami wiecie.

63zp

Niezależny gość. Czy ktoś się zastanawiał kiedyś nad zabezpieczeniami przed wejściem tych gości na jacht w porcie?

qnrg

:)

 

s9x3

Idziemy w stronę Karosty i most otwierany na boki.

vssw

Cerkiew św. Mikołaja

o1z0

Tutaj ostatni wieczór, sprawdzanie prognozy i wieczorne pogaduchy.

j0yb

W południe wyspani, wykąpani, a Radian zatankowany i o 1200 ostatni wspólna fotografia i o 1210 oddajemy cumy. Jeszcze wspomnę, że marina z prysznicami do oporu, internetem, wodą i prądem dla łódki o długości 8.12 m kosztowała 60 zł za dobę.

pttd

Natalia stawia żagle i kierujemy się na Gotlandię a dokładnie do Farosund.

1i2v

Na Radianie nic się nie marnuje :) No może moje skarpetki !

j9ib

i gotowe !

01wg

Płyniemy na Gotlandię, Lipcowy dzień, fali brak i niby wiatru zero, a płyniemy pod żaglami 2 węzły.

ffzn

Odległość powoli spada, szczęście nasze, że jednym halsem

jp35

Tuż przed wejściem do Farosund

ummi

fsr5

Zacumowaliśmy o 2000, cena za marinę 200 koron i każdy prysznic 5 koron. Krótki spacer po Farosund

pvui

Market. Co za turysta zwiedza Skandynawię w taką pogodę w okularach przeciwsłonecznych? :)

1mh4

Ceny w sklepach

xbq

Później mimo skandynawskiej pogody pocisnęliśmy na wyspę Faro.

ts28

9g92

xasj

g5sl

syx3

yenn

k25h

o4k4

qeo5

eog2

Wieczorem minisztorm ustał, więc ruszamy dalej na północ. 2200 oddajemy cumy w Farosund

qqyj

Między Gotlandią, a szkierami.

ncbe

qrb4

I ujrzeliśmy pierwsze wysepki !!!

dofm

Całe życie pod wiatr, ale zawsze warto !

81fp

Ladyboard :)

0tk0

Wpływamy 1 sierpnia o 1200 do Arholmy.

1mjh

Co ja robie tuuuuuuuu ułłłłłuuuuuu :) Czasami każdy ma takie przemyślenia, mały jacht, kilka metrów kwadratowych, jedna kobieta i taki kawał morza ;) Da się !

8jn3

Dobijamy do ”mariny miejskiej” (10euro).

kyyz

1300 dobiliśmy.

j98d

Od tego miejsca mam mały problem, mam dużo zdjęć choć nie najlepszej jakości to dla mnie są mega super, pewnie dlatego, że tam byłem. To cudowne miejsca, bez prysznica ale za to z sauną, ”toitoiem” i segregacja śmieci 20 koszy! dobra pokaże wam coś tak z ”partyzanta”.

Marina Arholma

8nty

cpj2

2him

fdq7

Tak pływają normalnie Bardzo małe oczka w głowie, jak w samochodzie.

ipw1

jxc5

2u1d

g4n3

Sauna przy pomoście

wyln

Do sauny obowiązkowo napój, my też tu byliśmy ;)

uxqw

To są limuzyny na wyspie

bktx

Skrzynki przeróżne, malownicze i bez zamka.

y0ef

95f3

Jedyny sklep na wyspie

faun

pplz

nvu1

Metrowy jesiotr wypływa spod jachtu

0vvq

Jaszczurki ;)

vwry

Chodźcie do mnie malinki i jagódki ;)

m2uo

I niech powie, że najładniejsze schody są w Barcelonie !

kdix

Restauracja na skale

6mgx

Muzeum przodków

j7r4

Latarnia

52br

Kościół

cfnj

7fht

z59l

A to normalny impreza na tej wyspie, każdy na wózkach zwozi co się da od dzieci po jedzenie.

sgbn

A to normalny środek transportu

keay

Na każdej wyspie gdzie zacumujecie spotkacie takie cuda

ufqx

txam

Każdy facet powinien wykarmić swoją rodzinę :)

joi8

Wszyscy maja pontony, mamy i my..pompujemy… :)

d2wn

pływamy

gvt1

xqb

Wieczorem o 1700wszyscy bez wyjątku robią grilla.

2hb1

Jeszcze jedna rzecz, kąpiel. Jak zauważyliście są sklepy, sauny, kibelki ale nigdzie na wyspach nie znajdziecie pryszniców. My, jak dopłynęliśmy, w niewiedzy szukaliśmy natrysku. Później zatoczki, żeby w ciszy się umyć, po godzinie wróciliśmy a tu zaskoczenie. Procedura wygląda następująco, budzisz się na jachcie, wychodzisz na rufę, dajesz nura do wody, wychodzisz i namydlasz się i znów dajesz nura, wychodzisz na jacht i możesz kontynuować dalszy ciąg dnia :)

3 sierpnia z żalem ale oddajemy cumy w Arholmie.

e7xk

n6z5

Oddawanie fekalii i kibelek na wodzie.Spotkaliście coś takiego na Mazurach?

bnhh

Jak będę bogaty to tak będę mieszkał w Sopocie ;)

btba

Takie żagielki na trasie na następną wyspę Rodloga.

32qo

Motorówki

spih

Motorsailery

vn54

Płyniemy aby zdążyć na 1700 zrobić grilla, bo taka tradycja na Szkierach !

okrz

Latarnie poprowadzą kogo trzeba.

5829

Mój najlepszy załogant zrzuca żagle i zaraz dobijamy do wyspy.

4zhm

Dotarliśmy do następnej wyspy.

s3nh

r1ke

Trochę wina o zachodzie słońca na szkierach, bez telefonu, bez telewizji, bez zmartwień……

jof5

Radzio grzecznie odpoczywa.

kyq6

1700!!! czas na grilla.

z13v

2100 wszyscy po grillu, załogant, może kapitan pewnego jachtu zaczyna grać na trąbce Hymn Szwecji i każdy podnosi banderę a później na noc zwija pod pokład. Piękne to było.

Kibelki i segregacja są wszędzie.

ao5z

Na drugi dzień po kąpieli między skałami ( te zdjęcia to mam w specjalnym pliku ) o 1030 oddajemy cumy i kierujemy się w stronę wyspy Moja. Po drodze obserwujemy ciekawe łódeczki.

Np. łódeczka typu mazury&miami

v7jx

Zabawy w wodzie, coś pięknego.

sltj

Łódeczki i garaże

s32t

psnb

Cacko

kj2e

dw0a

yj88

8ub8

i koło Radiana zaparkowała taka księżniczka ;)

1arj

A jak już mówimy o cackach to zerknijcie na tą dachówkę

jaol

A tu taki osiołek egipski, pełno tego jak rowerów w Pekinie.

u93b

Grill o 1700 każdego dnia to obowiązek.

mx8r

Na pewno słyszeliście o historii pana 5zł w Helu, to wyobraźcie sobie, że tutaj jak już jest coś płatnego to w ten sposób

t5dt

Dacie wiarę???

78re

Tutaj akurat był postój płatny bo to jedyne miejsce na szkierach gdzie znaleźliśmy prąd, żeby doładować akumulator przed powrotem już w stronę Polski.

Tak mniej więcej wyglądała nasza wieczorna ”balanga” , Natalia zapijała herbatę malinową a ja brałem prysznic ;)

 

5w8n

Z Moja Langsvik wypłynęliśmy o 0436

38v7

Trochę smutno, że powoli opuszczamy szkiery ale z drugiej strony nie mamy zamiaru umierać jutro, więc na pewno tu wrócimy.

Wschód słońca w Szkierach

8rnh

Szkiery są pełne niespodzianek, nawet tych mniej przyjemnych, więc trzeba naprawdę uważać.

2s3x

Czasami jest tak, że na pełnym morzu brakuje pieczywa, szczególnie nam Polakom, wiec zdradzę wam przepis ;)

 

8rtu

Mąka, woda(słodka), sól i gnieciemy…

j668

6kvs

I wałkujemy najlepiej butelką wina :)

dmgg

Na gorący tłuszcz!

u4eu

Kanapeczki…

ghi0

I do celu :)

i85b

A teraz moje najlepsze zdjęcie które mogę dostarczyć na każdy konkurs. Ogólnie Natalia jest wspaniałym nawigatorem i nie pozwoli przepłynąć Radianowi, gdy nie ma min 5 metrów pod kilem ;) Taka z niej dobra dusza :) A o to fota :) Nie pozowana! Autentico!

8x5k

:)

Nastepny przystanek mieliśmy w Visby gdzie trafiliśmy na tydzień średniowiecza. Ceny zabijają normalnego Polaka! 40 euro za jacht 8.12m!

f3m1

Bonaventura

dgvm

Centrum i weekend średniowiecza

5fgt

5uk5

r5vg

p4v6

48rj

tu4s

A ma ktoś mega wkrenę na coś na motory? na jachty? na ciuchy? na pieniądze? a ta Pani ma na, no właśnie kto zgadnie?

fbde

Życie nocne, hmm jak chcesz swoją damę zaprosić na kolację z lampką wina, to trzymaj w kieszeni 1000zł z małym napiwkiem!

brn5

jjdn

9hzy

No chyba, że traficie na takiego sąsiada ;)

ugar

Tu już wychodzimy z Visby na południe Gotlandii do Vandburga.

Załoga baczność! :)

 

4y50

Wypływamy z ”taniej mariny” :)

pegy

Serce rośnie!

tayf

Wychodzimy z główek

eln

Pomosty do wody na Gotlandii :)

zjku

Dedykuję tą skałę moim przyjaciołom z żeglarstwa. Pamiętacie ten pierwszy raz? Od tamtej strony na rowerach?

a1i3

ln7f

Po 12h dopływamy nad ranem do Vandburga.

mp75

8wvz

Zawsze około 0900 przyjeżdża na 30 min sklep na kołach. Pamiętajcie, że tutaj nie ma nic, sklepów ani bankomatów. Porcik kosztuje 160 koron płatne gotówką i pod prysznic 5 koronówki, wskazane przynajmniej pół kieszeni ;) .

ogu4

iabi

icrl

p9pb

dq1y

W Vanburgu jak ktoś lubi piesze wycieczki może sobie zwiedzić latarnie na południu wyspy innym polecam odpoczywać na jachcie lub na tej plaży przy wejściu do portu, niczym nie odbiega od hiszpańskich

q66h

I już płyniemy do Polski, bajdewindem, pełna petarda i sternik zadowolony :)

fy0k

Czasami ściemę wali ;)

gch6

Ale przez 24h do Władka dotarł mój sternik, a oto dowód

mu8w

Powrót do rzeczywistości:) Lampiony latające i panowie po opłaty :) Witajmy w Rzeczpospolitej :)

Przepłynęliśmy 143h na żaglach i 59h na silniku. Przepłynęliśmy ponad 1000 mil!!!

g3ks

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *